wtorek, 30 lipca 2013

Dyniowe pole - koniec lipca

Na początek przedstawiam GIGANTA,który może gigantyczny nie jest,
ale wiara w niego nie umiera!

 



Bardziej gigantycznie prezentują się melonowe
(naklejki to robota dzieci - zaznaczyły sobie wybrane dynie):



Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Georgia Candy Roaster,
ma jeden owoc ale za to jaki!!


Ucieszyłam się z Pennsylvania Dutch Crookneck,
najpierw  sporo pestek nie wykiełkowało,
później krzaczki też jakoś słabo zniosły złą pogodę, i z dwóch krzaków na razie jeden owoc:


Mam też ciekawostkę związaną ze spaghetti,
na różnych krzakach - różne owoce,
jedne mają kolor spagetti ale wygląd kabaczka,
a drugie kształt spagetti a kolor inny
(nasiona wydłubane z dyni kupionej w ogrodzie botanicznym)


Świetnie radzą sobie Golden Delicious,
od zeszłego tygodnia te większe zmieniły kolor na pomarańczowy:


Sibley - bardzo ładnie owocuje:


i jeszcze sporo innych:
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz